Aleja gwiazd 2007:
Krzysztof Kowalewski
Znany jest przede wszystkim z ról komediowych. Atutem Krzysztofa Kowalewskiego jest kontrast między przyciężkim wyglądem, a lekkością i finezją, która charakteryzuje jego grę. Jako nastolatek nie myślał o aktorskiej karierze, jednak poddał się "przeznaczeniu". Aktor znany jest z wielu filmowych talentów. Z talentu aktora często korzystał reżyser Stanisław Bareja ("Nie ma róży bez ognia", "Brunet wieczorową porą", "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz", "Miś").
Niemal równie często współpracował z Kowalewskim Janusz Rzeszewski, który obsadził go w filmach "Miłość ci wszystko wybaczy", "Lata dwudzieste..., lata trzydzieste..." i "Misja specjalna", w którym zagrał... cichociemnego mimo woli. Ponadto spośród komediowego dorobku aktora warto wymienić takie takie obrazy jak: "C.K. Dezerterzy", "Cesarskie cięcie", "Rozmowy kontrolowane" czy najnowszy - "Ryś", który pokażemy w programie FART-u. A stale możemy go oglądać w Polsat-owskim sitcomie "Daleko od noszy".
Kowalewski ma szczęście do adaptacji prozy Henryka Sienkiewicza. Po raz pierwszy przed kamerą wystąpił w "Krzyżakach" (1960) Aleksandra Forda. Rozśmieszał widzów jako najmniej inteligentny oficer księcia Janusza Radziwiłła, Roch Kowalski w "Potopie" (1974) Jerzego Hoffmana. Wcielił się także w postać Jana Onufrego Zagłoby w "Ogniem i mieczem" (1999).
Nie mniej bogaty jest teatralny dorobek Krzysztofa Kowalewskiego, obejmujący kilkaset ról zagranych nie tylko w "żywym planie", ale również w Teatrze TV oraz Teatrze Polskiero Radia. Za kreacje stworzone w tym ostatnim teatrze aktor otrzymał wielce cenioną przez artystów nagrodę "Wielkiego Splendora" , a do legendy wręcz przeszła jego postać Pana Sułka z niezapomnianego "Ilustrowanego Magazynu Autorów".
Na koniec odnotujmy ciekawostkę: w swoim macierzystym warszawskim Teatrze Współczesnym zagrał pan Krzysztof m.in. znakomitą rolę Aleksandra Iwanowicza Czelcowa w "Miłości na Krymie" Sławomira Mrożka. A że tę samą postać kreował w lubelskim Teatrze Osterwy inny nasz gość - Jerzy Rogalski - będziemy mieli w tym roku w Janowie dwóch Czelcowów, czego nie miał żaden inny festiwal w Polsce...


